poniedziałek, 11 października 2010

Dziś karmiłam Jamesa mielonymi. Zjadł, podziękował i powiedział, że dobre. Prawdziwy angielski dżentelmen.

3 komentarze:

  1. Mielone w Twoim wykonaniu? To musiał być hit :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  2. No, kochana, były przyprawione, że hej! Niestety nie udało się pieczarek wsadzić do środka (z braku pieczarek:P).

    OdpowiedzUsuń
  3. już myślałem, że się nie mieściły ;)

    OdpowiedzUsuń