wtorek, 5 października 2010

The break-up

W czwartek, kilka dni po zastaniu ich wtulonych w siebie na kanapie, Helen zerwała z Jamesem. W sobotę zabrała swoje rzeczy i koty. U Jamesa nastąpiła faza roszczeń oraz 'możesz mi skoczyć', od razu (następnego dnia!) przystąpił do sprzedaży domu, w którym mieszkamy.
W tej chwili siedzą razem za zamkniętymi drzwiami już trzecią godzinę i zaśmiewają się z czegoś. wtf?

Godzinę później: update. Z pokoju, w którym już dłuższy czas temu śmiechy ustały, natomiast światło zostało zgaszone, wyłoniła się Helen w sukience założonej na gołe ciało, bez rajstop. Przychodząc tutaj, zdecydowanie była kompletnie ubrana. Jeśli zostanie na noc, to ja już naprawdę nie nadążam...

2 komentarze: